08.01.2013

mickey majka

Dokonałam dwóch przeróbek. Jedna niezbyt udana, druga udana. Pierwsza to błękitna mini na 140cm wzrostu. Dostałam ją kiedyś w pakiecie ubrań Majce. Nie lubię gromadzić aż tak dużych rzaczy bo później o nich zapominam, postanowiłam więc zrobić z niej koszulkę. Było ok do momentu odszywania szyi i ramion. Materiał jest mocno elastyczny w obie strony, prasowanie, naprasowywanie itd. nie pomogło [ciągle się rolował]. Z dekoltu zrobiło się coś na kształt stójki i bluzka nadaje się tylko do latania po domu, ewentualnie do prac polowych [ale to latem Majkę zagonię].
Żeby pozostać w temacie kropek z rajstop powyżej, kolejna rzecz z myszami to sukienka.
Kupiłam kiedyś golf w ciuchu bo spodobały mi się właśnie kropki. Golf był w rozmiarze XXL [18/20]. Zostawiłam oryginalny golf, wycięłam przód, tył i rękawy, zszyłam, naszyłam myszy i wsio.
Nie wiem na ile to będzie sukienka, a na ile koszula nocna. Jest z zapasem i na długość i na szerokość, ale bardzo mi się podoba! Sesja łazienkowa bo ciemno wszędzie, głucho wszędzie i najlepsze foty wyszły właśnie tu.