25.06.2013

mała biała w odsłonie drugiej, ostatniej

Klimat szpitala jest przytłaczający, przenieśmy się więc w plener. Sukienkę przewiązałam czarnym paskiem [właściwie to pończochą...], założyłam czarne sandały i kapelusz. Jest inaczej, prawda? Sukienkę uszyłam z bawełnianego dżerseju, kupionego na allegro u AbcTekstyliaPl [czasami mają fajne tkaniny w dobrej cenie ale często są to tkaniny słabej jakości, mechacące się, nierówno zabarwione albo farbujące; to co bywa opisane jako np. bawełna 100% być może kiedyś obok bawełny leżało - nie jest to regułą ale kupowałam tam kilka razy i różnie się zdarzało]. Materiał, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, w ogóle nie był elastyczny i okazał się dość przeźroczysty. Zatem kupiony zimą, przeleżał swoje, aż przypomniałam sobie o nim teraz. Biel, wraz z jasnymi kolorami, opanowała ulice. Zawsze stroniłam od tego koloru, biała mogła być koszula, ewentualnie tshirt, no ale na co mi biała sukienka? Zupełnie niepraktyczne. Przyznam, że po tym, jak dwa razy miałam ją na sobie, sukienka nadaje się do prania [ma kilka plamek po nie wiem czym], jednak na lato to doskonały wybór!

The atmosphere in a hospital may be weighing down. So we decided to go outside. The dress is tied by a black belt [which is a black stocking in real], I weared black sandals and hat. It looks different, doesn't it? To sew this dress I used a cotton jersey [and what surprised me - it wasn't flexible!]. Maybe a white colour isn't so practical to wear it but I'm sure to recommend it to everyone who is undecided.
Dżersej był na tyle cienki, że musiałam uszyć sukienkę z dwóch warstw. Dzięki temu jest dwustronna, co być może kiedyś mi się przyda.
Burda 1/2013 #102

59 komentarzy:

  1. Jest inaczej i moim zdaniem lepiej choć w wersji "bez pończochy" też było fajnie :) Bardzo fajne zdjęcia, podobają mi się takie chłodne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę ją na dwa sposoby, chociaż teraz bez paska jest wygodniej bo tak gorąco jest, że aż niemiło jak coś mi do ciała dotyka:)

      Usuń
  2. Świetna sukienka i zdjęcia! Ja też mam dosyć praktyczny stosunek do bieli, tzn mam mało białych ciuchów, bo szybko się brudzą (szczególnie przy dzieciach), bo szarzeją...:) ale taka biała sukienka...na lato...byłaby super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkryłam niedawno metodę wybielania zszarzałych rzeczy! Robi się to tak:

      bierzesz największy garnek jaki masz, gotujesz w nim wodę, jak już się zagotuje to wyłączasz grzanie i wsypujesz paczkę [albo dwie] sody/proszku do pieczenia [w nim też jest soda] i wrzucasz uprane [muszą być czyste, nie muszą być świeżo po praniu] poszarzałe ciuchy. Mieszasz to i zostawiasz na parę godzin, po czym można to już tylko przepłukać, albo wyprać jeśli wolisz. U mnie zadziałało, a już straciłam nadzieję bo vanish nie pomagał.

      Usuń
    2. A to ciekawe! Muszę przetestować :-)

      Usuń
    3. dokładnie - nie znałam tego sposobu, a na pewno znajdzie u mnie wiele zastosowań :))

      Usuń
    4. oo..rzeczywiście soda pomaga na wiele rzeczy , wypróbuję ten sposób bo mam sporo takich ubrań , szkoda mi je wyrzucić (rzadko coś wyrzucam..) , a bawić się z farbowaniem.. eh..

      Usuń
    5. No to fajnie że mogłam wam w czymś pomóc:) Czytałam gdzieś, że sodę można nawet do prania dodawać i wtedy oprócz tego, że plamy lepiej schodzą, podobno pranie jest bardziej miękkie. Dodawałam ale większej miękkości nie zauważyłam.

      Usuń
  3. Świetna :) pasują te czarne dodatki, fajny kapelusz :D
    ja też szyłam przód bluzki z białego jersey z dwóch warstw bo był przeżroczysty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pomarańczowym paskiem też jet ok:) No ale klasyka to klasyka:)

      Usuń
  4. Super zdjęcia i pończocha też daje radę :) Dwustronność sukienki na pewno się przyda :) jak na jednej stronie będzie plamka, zdejmujesz, odwracasz i masz piękną sukienkę bez plamek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała, te plamki robią się nagle z niczego! Wystarczy że strzepnę żółty pyłek to już mam żółtą kropkę:P

      Usuń
  5. I tak po jednym zalozeniu ciucha przylegajacego do skory wrzucam go do prania, wiec czy to biale czy zielone nie ma znaczenia :) Choc faktycznie na bialym jakos latwiej o plamy.
    Ta sesja zdecydowanie bardziej mi sie podoba. Nie jest tak straszno.
    Zaciekawila mnie ta ponczocha :) Do tej pory "resztki"ponczoch albo rajstop uzywalam jako gumki do wloswo, wypychacze poduch albo szmaty do wycierania brudow po malowaniu itp. ale pasek to cos nowego :D Zszywala ta ponczoche czy zawiazalas tylko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale ta sukienka w niewielkim stopniu przylega do ciała, jest raczej luźna. Przylegające też wolę świeże zakładać:) Na białych ubraniach po krótkim czasie od założenia widać jakieś drobne przybrudzenia, na kolorowych tkaninach tak się to nie rzuca w oczy.

      Pończocha została związana w supełek, jakbym miała dłuższe nogi i dłuższe pończochy to pewnie starczyłoby na kokardkę:)))

      Usuń
    2. Kolejny post bedzie - 101 zastosowan ponczochy ;)

      Usuń
    3. Ja się ciągle przymierzam do słów kluczowych, lista się wydłuża niemal z każdym dniem:D

      Usuń
    4. Nie moge sie doczekac :D

      Usuń
  6. Wow! Z czarnymi dodatkami wygląda genialnie :) Pasek-pończocha świetnie podkreśla Twoją talię i nadaje sukience elegancji :) bardzo mi się podoba :)
    Co do zakupów u ABCtekstylia, to kilka razy się nosiłam z zamiarem kupna ufając, że faktycznie bawełna to bawełna, a nie coś sztucznego. Po Twoim opisie chyba się cieszę, że nie robiłam tam zakupów, choć słyszałam też sporo dobrych opinii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo oni mają też fajne materiały, które fajnie kupić. Mam od nich wełnę, którą jeszcze nie wiem na co przeznaczę, to jest to fajna, cienka wełna. Kupiłam też kilka dresowych dzianin i poza granatową i pomarańczową byłam zadowolona, granatowa była źle wybarwiona i miała lekkie prześwity jakby ktoś oparł się o otynkowaną ścianę, pomarańczowa z kolei była mocno sztuczna, chociaż miała być bawełniana. No i chyba za każdym razem dostawałam więcej materiału niż zamówiłam, więc są plusy i minusy:)

      Usuń
    2. Też kupowałam u nich kilka razy i raczej nacięłam się z kolorami (np granatowy był bardziej czarny niż granatowy ;-) lub z grubością- cienkością tkaniny, ale wiadomo jak się nie pomaca i nie zobaczy na własne oczy, to do końca nie wiadomo co się kupuje ;-) i miałam dokladnie to samo z ilością zakupionych tkanin, ostatnio kupiłam kilka jersey na spróbowanie po 0,5 m i wszystkie przyszły w kawałkach 0,8-1m, super ;-) więc generalnie polecam zakupy u nich
      a sukienka świetna, ostatnio bardzo mi się podobają takie proste "workowate" ubrania :)
      pozdrawiam

      Usuń
  7. fajna, ja akurat bardzo lubię białe sukienki...jakoś staram się nie myśleć o braku praktyczności z ich strony.Generalnie po 5 min na mnie w okolicy dzieci nadaje się takowa do prania..no ale trudno. CO do abc mam to samo!! Generalnie ceny kuszą i nawet wzory też...ale jakość nienajlepsza w większości a opisy są straszne. Ja raz tam robiłam zakupy w sumie i mam wątpliwości czy to powtórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałam tam kiedyś wełniany [z nazwy] dżersej w różowo-granatowo-beżowo-białe wzory, który okazał się cienkim, elektryzującym się poliestrem. Na pewno kupię tam trochę wełny na zimę bo akurat z tego jestem zadowolona, ale nie dżerseje wełniane, które się okrutnie mechacą.

      Usuń
  8. Bardzo fajne zestawienie:) I ładnie Ci w tej stylizacji - ja zdecydowanie bardziej wole z dodatkami:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest inaczej, bez jest bardziej surowo, pasek dzieli sukienkę na pół i gdzieś tam zarysowuje talię, mogłabym może coś na szyję założyć no ale na głowie miałam już kapelusz a nie lubię przesadzać z ilością:P

      Usuń
  9. Bardzo fajna sukienka a że jest dwustronna to super- jak się ubrudzi z jednej strony to ciach- szybka zmiana stron i po problemie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tak Monika dobrze mowi:))
    bardzo stylowo z tym kapeluszem wygladasz,podoba mi sie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Jak nie lubię bieli, tak Twoja dzisiejsza stylizacja baaaardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi trochę zajęło przekonanie się do tego koloru ale uważam, że fajnie jest mieć coś takiego w szafie. Codziennie w tym nie chodzę a w upalny słoneczny dzień sprawdza się doskonale:)

      Usuń
    2. U mnie upałów nie brakuje i jedną z pierwszych sukienek jakie sobie uszyłam była właśnie biała - wisi bidulka w szafie nienoszona... Myślę o tym żeby ją wydać, ale szkoda mi, bo taka ładna, może zacznę nosić... I tak już od dwóch lat ;-)

      Usuń
    3. No tak, to jest argument:P Ale przecież to tylko ubranie, rzecz którą jak się znudzi albo zeszmaci to można wywalić:)

      Usuń
  12. Fajniej z tymi dodatkami i nie taka workowata ;) To niefajnie, że tak trafiałaś na tych aukcjach. Dlatego ja wolę kupować w sklepach stacjonarnych, chociaż te aukcje wszystkie kuszą, oj kuszą. Nigdy nie maiłam białej sukienki i chyba nie będę miała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też nie miałam. Ale miałam ten materiał i tak myślałam na co by go tu przeznaczyć, a że sukienek nigdy dość to padło na sukienkę:D

      Usuń
  13. Ach, u abc-textylia wszystko pięknie się układa i wspaniale nosi:P Moim hitem jest bawełna z wiskoza i lajkrą, która bawełny nie widziała, ale za to jej kolor okazał się lepszy niż na fociach. Zakupy u nich to dla mnie nałóg:) A sukienka zdecydowanie bardziej mi się podoba w takiej stylizacji. Chociaż gdy przychodzi upał, to nie patrze, co mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie wyglądasz i cudowne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i fotografa:)))

      Usuń
  15. Ta wersja mi chyba bardziej odpowiada :) Może dlatego, że ja wolę podkreślać wcięcia w talii, a nie kryć ich we workach :) Ale dla każdego coś innego :)
    Ale tak jak mówisz, jak jest gorąco na dworze, to biała sukienka jak znalazł... szybko się brudzi to fakt, i trzeba uważać gdzie się tyłeczkiem siada, ale przynajmniej słońce mniej do niej ciągnie...i powiem Ci coś jeszcze... skóra wydaje się być bardziej opalona! :D A to lubię... bo korzystam tylko z naturalnego słoneczka...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako pani zima mam tak, że u mnie skóra lepiej wygląda w bieli niż np. w beżu. Jestem blada i nawet jak się opalę to słabo to wiać i szybko znika:P A worki lubię, chociaż ostatnio przekonuję się i do pasków.

      Usuń
  16. niby taka prosta sukienka a klasa aż po oczach bije :D

    OdpowiedzUsuń
  17. łał. o niebo lepiej :) teraz widać, że to sukienka a nie piżama. I zdjęcia megaaaa. Czy Twój fotograf nie ma znajomego fotografa w Warszawie? :D przydał by mi się taki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w Warszawie jakiejś grupy fotograficznej, tam często szukają modelek np. do swojego portfolio. Fajnie jak ktoś cierpliwy robi zdjęcia, chociaż przyznam, że byłam już pod koniec zmęczona:D

      Usuń
  18. Fajne fotki! co z tego że nie praktyczna! ale jaki efekt!!!!Noś ją jak najczęściej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak często jak tylko będę miała już nakręcone pranie białych rzeczy:D A tak serio to masz rację, zimą przecież w niej nie polatam:P

      Usuń
  19. Doskonale to rozumiem, ja choć ubieram się głównie na czarno, kiedy tylko robi się cieplej przechodzę na białą stronę mocy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zarówno sukienka w klimacie szpitala, jak i pleneru bardzo mi się podoba:) poza tym, fajny masz tatuaż z kotkiem:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa sesja i sukienka. Przewiązanie w pasie jej i Tobie służy

    OdpowiedzUsuń
  22. zachwyca!
    Nigdy bym nie powiedział, że to pończocha. Jednak Twoja kreatywności i umiejętność nadawania przedmiotom nowego sposobu używania nie zna granic :D Świetnie wygląda z czarnymi dodatkami, tym bardziej, że czerń i biel zawsze się świetnie komponują, zawsze wyglądają elegancko, szczególnie teraz kiedy znów motyw ten wraca do mody. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kreatywność, jak to ładnie ująłeś, wywodzi się z braku odpowiedniego paska:P Sprawdza się idealnie:D

      Usuń
  23. Fajne zdjęcia i sukienka też...chodź ja unikam bieli, jeszcze tak jak Ty się nie przełamałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie pończocha działa!!! Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. super wyglądasz w tej sukience :) świetna i w wersji szpitalnej tez ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba pogubiłyśmy się wzajemnie ;p Wydaje mi się, że to przez zmianę nazwy bloga, aż sprawdziłam na mojej liście czytelniczej - mam Cię jako by-katya z postem sprzed 2 miesięcy! Tyle do nadrobienia! Zaraz tu pooglądam coś natworzyła, bo zmiana szaty graficznej na plus, jest czysto i przejrzyście, super :D
    Też na nowo zaobserwowałam, żeby móc Cię podglądać na bieżąco, poozdrawwiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajne zdjęcia :)
    I ślicznie Ci w sukience - moim zdaniem powinnaś zdecydowanie częściej sięgać po ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  28. w plenerze równie ładnie :) chociaż klimat szpitala był ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mi się podoba sukienka z pończocho-paskiem i kapeluszem, choć sesja szpitalna to całkiem dowcipny pomysł:)

    Zapraszam kiedyś do mnie i śledzenia moich potyczek z maszyną:)

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  30. W tej wersji bardziej mi się podoba :)))
    W ogóle to zestawienie jest super, ale z tą pończochą mnie zastrzeliłaś... nie wpadłabym na taki pomysł, ale efekt końcowy świetny :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. śliczna sukienka! Lubię takie proste kroje:)
    Świetnie się prezentuje na Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. śliczna sukienka! Lubię takie proste kroje:)
    Świetnie się prezentuje na Tobie:)

    OdpowiedzUsuń